strach

Czy nie zdarza Wam się czasami, że boicie się poruszyć niektóre wątki podczas rozmowy kwalifikacyjnej? Myślę, że każdy z nas zna takie sytuacje, zdarzają się one często, ale nie martwcie się – po pierwsze – nie jesteście w tym sami, po drugie – zawsze jest z tego wyjście.


Problem nr 1 – Nie pasuje mi termin spotkanie, czy mogę odmówić?
Otrzymujesz telefon z zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną. Jak to często bywa rekruter zaprasza Cię na drugi dzień, ale Ty niestety wtedy masz spotkanie z klientem/ nie możesz zwolnić się z pracy z tak krótkim wyprzedzeniem/ jesteś umówiony do lekarza, a na wizytę czekasz już kilka miesięcy. Każdy z nas zastanawia się co w takiej sytuacji zrobić – chcielibyśmy się zgodzić, ale cóż nie możemy. Wydaje nam się bowiem, że powinniśmy, gdyż może zostaniemy źle ocenieni i drugi raz mogą nie zadzwonić.

Pamiętajmy jednak o jednym – to nie my popełniamy błąd i umawiamy spotkania z tak krótki wyprzedzeniem. Mamy prawo odmówić i przełożyć spotkanie na dogodny dla nas termin, gdyż mamy swoje życie, swoje obowiązki i swoje terminy i każdy powinien to zrozumieć – podkreślę POWINIEN, oczywiście bywa różnie.
Problem nr 2 – Zwalniam się, bo najzwyczajniej nie podobało mi się w poprzedniej pracy
Gdy pada to pytanie często zastanawiamy się co powiedzieć – przecież nie wypada mówić, źle o pracodawcy – jednak co jeżeli naprawdę było źle? Każdy doradza nam, żeby powiedzieć, że szukamy rozwoju, nowych wyzwań  – jednak każdy, włącznie z rekruterem wie, że wszyscy tak mówią. Dlatego być może warto przeanalizować w domu co naprawdę było nie tak. Jeżeli nie dogadywaliśmy się z szefem – zastanówmy się co było przyczyną, czy jego ciężki charakter (będziemy wiedzieć z osobą o jakich cechach nie chcemy pracować), być może było coś w jego stylu zarządzania, co nie przypadło Wam do gustu. Warto wykorzystać te doświadczenie w następnej pracy i powiedzieć o tym rekruterowi. Każde doświadczenie bowiem jest wartościowe i nas kształtuje.
Problem nr 3 – Szukam spokojnej pracy
Co zaś zrobić w sytuacji, kiedy szukam spokojnej pracy, która będzie oczywiście satysfakcjonująca, ale nie będzie to praca, która spowoduje u nas wrzody żołądka. Wszyscy wiemy jakie są teraz czasy – każdy chce się wybić, awansować, często „po trupach”, mamy w pracy targety, konieczność podpisania X- kontraktów w miesiącu etc. Wszystko to jest bardzo stresujące i ma wpływ na nasze życie prywatne. Jak zachować się na rozmowie i o co zapytać, aby mieć pewność, że to praca dla nas?
To co najważniejsze – zapytajmy się jakie obowiązki przypadają na stanowisko, o które się ubiegamy, jak rozliczana jest praca i jej efektywność. Co ważne – czy jest to nowo utworzone stanowisko czy zwalniane, jaki jest zespół i z kogo się składa- nie chcemy bowiem wchodzić do skonfliktowanej grupy. Zasada podstawowa – nie bójmy się pytać, dzięki temu unikniemy niespodziewanych sytuacji.

To na pewno tylko kilka z wielu rzeczy, o które boimy się pytać lub boimy się powiedzieć podczas rozmowy. Czy macie problem z innymi sytuacjami? Jeżeli macie jakieś pytania, bądź potrzebujecie wsparcia piszcie, z chęcią odpowiem na pytania na łamach tego bloga.

Pozdrawiam,
Monika Laskowska
Zespół ArchitekciKariery.pl

Sprawdź nasze oferty pracy »