
Każdy pracownik posiadający swobodny dostęp do Internetu w godzinach pracy, surfuje w sieci od jednej do czterech godzin dziennie, narażając pracodawcę na wysokie koszty – tak wynika z danych firmy GFi, dotyczących aktywności pracowników w Internecie.
W związku z tym coraz więcej pracodawców chce monitorować korespondencję i znać adresy stron www najczęściej przeglądanych przez podwładnych.
Na rynku dostępne są między innymi systemy umożliwiające zarządzanie dostępem do serwisów www, systemy do podglądu ekranów komputerów w czasie rzeczywistym oraz aplikacje do ewidencji wychodzącej i przychodzącej poczty elektronicznej.
Kwestie prawne związane z monitoringiem aktywności pracowników w sieci nie są uregulowane, dzięki czemu to pracodawcy samodzielnie ustalają zasady obowiązujące w danej firmie, jednak powinni oni uprzednio uzyskać akceptację podwładnych.
Sprawdź nasze oferty pracy »Kryzys na miarę tego z lat trzydziestych? Zwolnienia? Cięcia pensji? Przekazujemy najnowsze wieści z rynku pracy i podpowiadamy, jak znaleźć pracę w trudniejszych czasach.
Redakcja bloga zastrzega sobie prawo do nieumieszczania komentarzy, które naruszają dobra osobiste osób trzecich, są niecenzuralne, niezwiązane z tematem bądź są spamem.
Redakcja Pracuj.pl
jeden komentarz
Adam
29|lip|2009 1Totalna bzdura, niedługo będą nam mówili jak mamy jeść i jak mamy chodzić , POLACY nie dajcie się ogłupić, i co z tego że wejdę sobie na jakąś stronę, nieraz serfując po necie wpadały mi genialne pomysły, które wdrażałem w firmie. Zresztą raz pracodawca zamontował takie ustrojstwo w kompie do podglądania mojego monitora, to wyświetliłem zdjęcie wielkiego p…a , wezwał mie na dywanik i powiedział ze to obraza, a ja mu na to że albo sobie ufamy , albo nie mam co tu szukać i z racji tego że bardziej mu zależało na mnie zdemontował mi to ustrojstwo i do końca mojej pracy w tej firmie miałem spokój, więc morał z tego taki że trzeba umieć walczyć o swoje !!!! i nie dać się zastraszyć.
pozdrawiam
Skomentuj