2010

Wraz z końcem starego roku i startem nowego, ludzie mają skłonność do podsumowań oraz autorefleksji. To moment, w którym snujemy plany i jesteśmy zmotywowani do dokonania zmian w naszym życiu. Część z nich dotyczyć może sfery zawodowej.

By wykorzystać maksymalnie ten moment, warto przejrzeć się bliżej swoim dokonaniom. Czy w roku kryzysu gospodarczego udało nam się utrzymać zatrudnienie? Jeśli tak: jakie były nasze mocne strony, jeśli nie – co zdecydowało o naszym zwolnieniu? Czy zarabiamy więcej niż przed rokiem? Czy awansowaliśmy?

To także dobry czas, by wytyczyć sobie cele na przyszłość. Wydawać się może, że osoby o stałej, stabilnej pracy należą do grupy uprzywilejowanych.  One jednak również są narażone na kryzysy, za to innego rodzaju, jak na przykład wypalenie zawodowe, czy przystopowanie rozwoju kariery. Ważne w tym momencie jest rozpoznanie swoich możliwości.  Zasugerowanie szefowi podwyżki lub rozważenia awansu i jego reakcja pozwolą nam zorientować się, czy nasze miejsce pracy ma nam jeszcze coś do zaoferowania. Alternatywnym rozwiązaniem może być przeglądanie ofert pracy i szukanie dróg rozwoju poza naszą firmą.

Podejście do sprawy w sposób podobny do opisanego wyżej zwiększa nasze szanse na to, że nie poprzestaniemy jedynie na pustych deklaracjach wywołanym nastrojem chwili. A to sprawi, że początek kolejnego, 2011 roku, będzie jeszcze bardziej optymistyczny.

Więcej o przełomach w karierze na stronach Interia.pl

Sprawdź nasze oferty pracy »