14 paź
Autor: Elżbieta Flasińska, Uncategorized |

Dwa miesiące wakacji oraz satysfakcja z pracy z dziećmi i młodzieżą, to właściwie jedyne pozytywne aspekty pracy polskiego nauczyciela. Z ankiety, przeprowadzonej przez portal Pracuj.pl wynika, że mimo ogólnego zadowolenia z pracy, połowa nauczycieli myśli o przekwalifikowaniu się.
Statystyczny przedstawiciel tej profesji jest kobietą, ma od 40 do 49 lat. Według danych Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli z czerwca 2009 roku, najwięcej spośród 658628 nauczycieli zatrudnionych w roku szkolnym 2008/2009, specjalizowało się w kształceniu zintegrowanym. Dwie kolejne, najpopularniejsze specjalizacje to język polski i WF.
Nie dla pieniędzy, a dla satysfakcji
Jak wynika z ankiety Pracuj.pl, na decyzję o wyborze zawodu nauczyciela składa się kilka czynników,
głównie pozafinansowych: chęć pracy z dziećmi i młodzieżą, powołanie do zawodu czy tradycje rodzinne. Wynagrodzenie, jako czynnik motywujący do zajęcia się edukacją innych, znalazło się na ostatnim miejscu. Według danych Ministerstwa Edukacji Narodowej, od września 2009 r. średnia pensja wynosi od 2287 złotych brutto w przypadku nauczyciela stażysty, do 4208 zł brutto dla nauczyciela dyplomowanego 4208 zł brutto. Jak wynika z ankiety Pracuj.pl. Aż 8 na 10 pytanych nauczycieli, pracujących obecnie w zawodzie, nie jest zadowolonych ze swoich zarobków.
Mimo wielu codziennych trudności, z którymi przychodzi im się zmagać, 6 na 10 przebadanych nauczycieli jest jednak zadowolonych ze swojej pracy – a co dziesiąty deklaruje nawet, że jest bardzo zadowolony. Co więc jest atrakcyjne w tym zawodzie? Nauczyciele biorący udział w ankiecie Pracuj.pl wskazali na: satysfakcję z pracy z dziećmi i młodzieżą oraz urlop przysługujący nauczycielom podczas wakacji i ferii. Te dwa czynniki są dla nauczycieli zdecydowanie ważniejsze, niż choćby możliwość podnoszenia kwalifikacji i awansu.
Nie zarabia kokosów, ale mało który dorabia korepetycjami
Z ankiety Pracuj.pl wynika, że większość nauczycieli pracuje więcej niż przewiduje tzw. pensum – 31% badanych do 22 godzin zajęć dydaktycznych tygodniowo, a co dziesiąty pytany przeznacza na te zajęcia więcej niż 30 godzin. Do tego dodać należy przygotowanie do zajęć, czy sprawdzenie prac uczniów, na które prawie połowa (45%) nauczycieli poświęca do 9 godzin w tygodniu. 11% rekordzistów na dodatkową pracę przeznacza ponad 20 godzin. Mimo panującej powszechnie opinii, że nauczycielom łatwo dorobić, tylko jedna trzecia pytanych przyznała, że udziela korepetycji.
Czy warto więc być nauczycielem?
Biorąc pod uwagę wymienione powyżej negatywne czynniki pracy w edukacji, nie dziwi fakt, że ponad połowa ankietowanych rozważa rezygnację z zawodu i poszukanie spełnienia zawodowego w innej profesji. Tyle samo (52%) pytanych nauczycieli i osób będących nauczycielami z zawodu, ale obecnie nie pracujących, uważa, że w dzisiejszych czasach nie warto być nauczycielem.
Pełna treść raportu dostępna jest na stronie Pracuj.pl
Informację opublikował również Dziennik Polska The Times i portal Interia.
Sprawdź nasze oferty pracy »
3 komentarzy
Krzysiek
14|paź|2009 1zgadzam się z tezami artykułu szkoda tylko ,że przytoczone płace nie są także podane w “netto” czyli na “rękę”.Drugą sprawą jest problem tzw”awansu” zawodowego oraz Kartą nauczyciela , która w wielu punktach jest niezgodna z kodeksem pracy.
Daniel
14|paź|2009 2Wypełniałem ankietę o której mowa. Już wtedy rzuciło mi się na oczy, czy autor skonstruował ją tak, by uzyskać zadowalające go/ją odpowiedzi. Pisanie o zawodzie nauczyciela w ten sposób jest powielaniem stereotypów. Proponuję zapytać managerów z “wyższej półki”, czy nie chcieliby podwyżki. Zapraszam też do mojej szkoły na wizytę (szkoła specjalna). Ja po 25 godzinach pracy w tygodniu muszę odsypiać po min. 8 godzin dziennie (i “dziennie” jest określeniem również pory doby). Pracę uwielbiam, ale nie zgodziłbym się pracować na innych warunkach niż Karta Nauczyciela.
ela
15|paź|2009 3Witam wszystkich nauczycieli! Jestem nauczycielem akademickim od 4 lat. Wcześniej pracowałam również jako nauczyciel, ale obowiązywała mnie Karta Nauczyciela. I wtedy było ok. Teraz mam mnóstwo obowiązków organizacyjnych i administracyjnych na rzecz wydziału, instytutu, i …. A czas pracy zwariowany! W jednym dniu 12 godzin, a następny wolny. Oczywiście wtedy trzeba koniecznie zregenerować siły. Czasami praca w systemie ciągłym, tzn. całye tygodnie bez dnia wolnego. Są studia dzienne (stacjonarne) i zaoczne (niestacjonarne).
I ciągle jakieś wrzutki, tzn. nowe przedmioty, do których siedzę i przygotowuje się. I jeszcze obowiązuje mnie rozwój naukowy, badania, projekty, publikacje, konferencje (w domyśle habilitacja). Oczywiście fifnasowany z własnych środków.
A urlop tylko w wakacje, pod warunkiem, że nie jestem sekretarzem lub członkiem komisji rekrutacyjnej lub egzaminacyjnej na studia magisterskie.
Z łezką w oku wspominam czasy “karty nauczyciela”. Wakacje i ferie …
Skomentuj
O blogu
Kryzys na miarę tego z lat trzydziestych? Zwolnienia? Cięcia pensji? Przekazujemy najnowsze wieści z rynku pracy i podpowiadamy, jak znaleźć pracę w trudniejszych czasach.
Redakcja bloga zastrzega sobie prawo do nieumieszczania komentarzy, które naruszają dobra osobiste osób trzecich, są niecenzuralne, niezwiązane z tematem bądź są spamem.
Redakcja Pracuj.pl
Najnowsze wpisy
Kategorie
Przydatne materiały
Szukaj
Archiwum