uwaga na nadwagę

Kryzys energetyczny czy otyłość to tylko niektóre przypadłości, na które cierpią członkowie zarządów w Stanach Zjednoczonych. Nie ma badań dotyczących Polski, jednak można przypuszczać, że również u nas dyrektorzy generalni mają problemy z utrzymaniem odpowiedniej wagi i nie tylko.

Portal Onet.pl przedrukował tekst z Forbs.com, z którego wynika, że życie członka zarządu kosztuje wiele energii i ma zły wpływ na sylwetkę. Dyrektorzy często pracują ponad miarę, bo osiąganie celów daje im sporo energii. Jednak ciągłe przepracowanie prowadzi w końcu do zmęczenia i następuje kryzys energetyczny.

Niewielu szefów martwi się jednak o swój stan zdrowia. “Są zapracowani i uparci. Jednocześnie ich charakter i sposób pracy sprzyja niezdrowemu trybowi życia – codzienne obfite posiłki i samochody z kierowcami, które dowożą ich wszędzie tam, gdzie chcą. Wielu z nich nie przechodzi codziennie zalecanej odległości 5 kilometrów” – czytamy w portalu. Od tego tylko krok do nadwagi, a potem otyłości.

Wyczerpany dyrektor generalny ma większe problemy z koncentracją i trudniej mu podejmować decyzje. Dodatkowo, tacy wyczerpani szefowie z nadwagą dają zły przykład swoim podwładnym. Aby temu zaradzić najlepiej zachęcić szefów, i nie tylko, do ruchu. W Stanach Zjednoczonych są już nawet firmy, które pomagają wdrożyć korporacjom programy zachęcające pracowników do utrzymania dobrej kondycji fizycznej.

Sprawdź nasze oferty pracy »