08 gru
Autor: Architekci Kariery, Ciekawostki z rynku pracy, Porady ekspertów |

Hobby pomaga nam się odstresować, nabrać sił, ale czy może realnie pomóc w rozwoju zawodowej kariery? Jak najbardziej!
Z jednej strony pasje mogą nam pomóc w budowaniu własnego wizerunku na rynku pracy – kandydaci o ciekawym hobby przyciągają uwagę pracodawców. Specjaliści z dziedziny psychologii zarządzania podkreślają, że informacje o naszych zainteresowaniach wcale nie są mniej ważne od pozostałych pozycji zawartych w CV. Coraz częściej to właśnie od pytania związanego z naszym hobby pracodawcy zaczynają rozmowę kwalifikacyjną. Warto więc zadbać o to, by informacje o naszych pasjach nie tylko były prawdziwe, ale też konkretne.
Zamiast popularnych haseł: muzyka, sport i literatura, wpisz - muzyka rockowa, gra w siatkówkę i literatura science fiction. Może bowiem okazać się, że osoba prowadząca rekrutację podziela nasze pasje i dzięki temu lepiej nas zapamięta. Dodatkowym atutem może być także jakieś niesztampowe hobby jak np. skoki ze spadochronu, czy gra na gitarze elektrycznej. Pozwoli to wyróżnić się nam z tłumu innych kandydatów. Nie należy oczywiście przesadzać. Malowanie paznokci i shopping też nie zawsze mogą być mile widziane.
Z drugiej strony samo hobby może okazać się bardzo dochodowym zajęciem. Wielokrotnie to właśnie pasja popycha nas do rozkręcenia własnej działalności gospodarczej. Wiele ciekawych przykładów dostarcza tu tzw. biznes ślubny. Większość weselnych fotografów, czy dj’ów, to osoby, które w pewnym momencie swojego życia dostrzegły, że przekształcając dotychczasową pasję w zawód, mogą zarobić naprawdę duże pieniądze. Niejednokrotnie także te z pozoru błahe, czy nawet uznawane przez niektórych za głupie, zainteresowania mogą okazać się tzw. „kurą znoszącą złote jaja”. Świetnie wpisuje się tu przykład gier komputerowych, które przez wiele osób traktowane są jako synonim wszystkiego, co najgorsze. Pasjonaci wirtualnych rozgrywek nie tylko mogą zarabiać na tworzeniu gier, ale także na samym ich testowaniu (są to tzw. beta-testerzy).
Coraz bardziej dochodowy staje się także zawód e-sportowca, czyli gracza, który może pochwalić się nieprzeciętnymi umiejętnościami, bierze udział w różnego rodzaju turniejach gier komputerowych i odnosi na nich sukces. Co ciekawe, w Polsce systematycznie przybywa osób, które za wypełnianie obowiązków profesjonalnego gracza, w swoich kontraktach mają zapisane takie stawki, jakich pozazdrościłby im niejeden specjalista z zupełnie innej dziedziny.
Warto więc rozwijać swoje zainteresowania i szukać branży, w której znajdą one swoje zastosowanie. Dzięki temu praca nie tylko będzie dochodowa, ale przede wszystkim przyjemna!!
Aleksandra Waśko
Zespół Architekci Kariery.pl
Sprawdź nasze oferty pracy »Kryzys na miarę tego z lat trzydziestych? Zwolnienia? Cięcia pensji? Przekazujemy najnowsze wieści z rynku pracy i podpowiadamy, jak znaleźć pracę w trudniejszych czasach.
Redakcja bloga zastrzega sobie prawo do nieumieszczania komentarzy, które naruszają dobra osobiste osób trzecich, są niecenzuralne, niezwiązane z tematem bądź są spamem.
Redakcja Pracuj.pl
jeden komentarz
Potter Szukający
08|gru|2009 1Tester gier ? W Polsce ohydna robota. Do tego mało płatna. Byle malarz ścian czy układacz kostki brukowej zarabia więcej. POWAŻNIE.
Co do e-sportowca.. pani Aleksandra zapomniała dodać, że nagrody w turniejach, wygrywają NAJLEPSI. Reszta, np. 200stu zawodników dostaje koszulki. Czy z koszulek da się przeżyć miesiąc ? Hmm.. Gdyby dostawać je regularnie w ilości 20 dziennie i wystawiać na allegro.. może.
Praca rzadko jest przyjemna, ponieważ z definicji, jest to zajęcie, które MUSIMY wykonywać, by żyć. To, co człowiek MUSI, NIGDY nie jest przyjemne.
Spytajcie miłośnika gier, który został testerem gier, czy nadal lubi grać..
Skomentuj